Wiadomości

Przeglądając czeluści internetu natknąłem się na taki oto opis.

 

Kiedyś byłem normalnym , zdrowym człowiekiem. Jak każdy facet  zaczynałem dzień od małej czarnej, śniadanko, praca, dom, żona i dzieci.

W wolnych chwilach piwko z kolegami, odwiedzanie znajomych i rodziny. Było jak w każdej normalnej rodzinie do czasu kiedy pierwszy raz wzbiłem się w powietrze.

Od tamtego czasu zaczął się mój dramat. Latałem więcej i więcej. Zawsze było mało jakbym tylko ugryzł, a nie najadł się do syta.

Rodzina, przyjaciele i wszystko to co robią normalni ludzie zostało gdzieś daleko z tyłu.

A ja nic tylko latanie i latanie.

Teraz kiedy grozi mi utrata pracy, żona chce rozwodu przejrzałem na oczy. Mimo to nie potrafię zerwać z nałogiem. Kiedy przychodzi po mnie „warun” to tak jak narkoman sięga po strzykawkę ja biorę tą szmatę i latam. Kiedy zaczyna brakować kasy na nałóg to pożyczam. 

Teraz żyję tylko dlatego, że latam i muszę latać żeby żyć , ale po co ?

 

W związku z tym mam pytanie.

Czy nam też to grozi ?

A może niektórych z nas już to dotknęło ?

A jak już dotknie, to czy nie trzeba zapisać się do jakiegoś AA ?

Zapraszam do dyskusji na shoutboxie.

 

par2

 

par3

 

par4

Zaprzyjaźnione serwisy

Jestes tutaj :

Gorące tematy :

bottom 1

Chrząszczu w Nepalu
Relacja wkrótce
 

bottom 1

Muzyka Kościołów
Letnie Spotkania Muzyczne – sezon 2013
 

bottom 1

Zajęcia karate
Rusza sezon 2013-2014 zajęć sekcji karate Shotokan
 

O Aktywnych:

Grupa za cel działanie postawiła sobie realizacje zainteresowań: sportowo-rekreacyjnych w sekcjach KARATE, PIŁKI SIATKOWEJ i PARALOTNIOWEJ. A także inspirowanie działań związanych z promocją regionu (Dolina Dolnej Wisły), kultywowaniem lokalnych tradycji.

Śledź Nas

 social icon  social icon  social icon  social icon

 

S5 Box

Zaloguj się

Zarejestruj się