Wiadomości

Rozpoczęliśmy paralotniowy sezon XC lotami ze startowiska Nowe-Przyny. Nikt  jednak nie spodziewał się, że będzie to tak dobry początek. Po sprawdzeniu prognoz ogłaszamy, że holujemy w sobotę 30.04.2016r. Bardzo słoneczny poranek i pojawiające się chmurki dobrze wróżą wszystkim chętnym powietrznych przygód. Pierwszy hol o godzinie 11.00 pozwala już odlecieć pierwszej osobie w nieznane. Następni piloci po przejściowym kryzysie termicznym wykręcają się nad startem by zniknąć w przestworzach. Witek z Krzyśkiem zwiedzają okolice i miasto z powietrza. Andrzej Chorab i Tomek Szczepański lądują po kilkudziesięciu kilometrach od startu, Krzysiek Drzycimski gość z zaprzyjaźnionego Kuj-Pom Teamu ląduje po 101 km na dawnym lotnisku w Konarzynach.  Najdalej leci tego dnia Andrzej Danielewski lądując nad morzem w Koszalinie po 6h 40m lotu i 185 km.

Koniec kwietnia uraczył wszystkich wyśmienitą słoneczną pogodą pozwalającą latać do woli. Tylko przenikliwe zimno powyżej 1000 metrów ostudziło zapały niektórych lżej ubranych do zbyt długiego przebywania w przestworzach. Jednak tego dnia wszyscy zrobili  kilkudziesięcio kilometrowe trasy w powietrzu zaspakajając głód latania.

Podsumowując należy zadać tylko jedno pytania, skoro wiosenna termika była tak łaskawa to co to będzie się działo w pełni sezonu ?

 

Jako, że sprawa formalna startowiska w Nowych Marzach została wyjaśniona z panem rolnikiem, w poniedziałkowy poranek tłumnie ruszyliśmy na klif.

Pogoda świetna. Słońce, naście stopni Celsjusza, słuszny wiatr. Słowem pierwszy wiosenny warun.

Poza „Aktywnymi” dopisali ludzie  z Kuj-Pom Team-u oraz wierni fani naszej „górki” z Trójmiasta. Warunki do latania należy ocenić jako średnio wymagające, jednak oczekujące od pilota precyzji i umiejętności latania na klifie w okolicznościach zmienności siły wiatru oraz „ataków” termicznych podmuchów.

Ci, którzy sobie poradzili, dokręcili 300 m nad start, znalazł się też jeden „nadmorski Andrzej”, który ambitnie zniknął za horyzontem.

Słowem jak na Wielkanoc paralotniową przystało - w Nowych Marzach było świątecznie - termicznie.

Zapraszamy do GALERII - zdjęcia Magda Gracek

 

Po 4 latach naszej nieobecności, 11 marca Nadwiślańskie Stowarzyszenie wróciło pod gościnny dach San Nicola Hostel w Sermonecie.

Nasza 22 osobowa grupa przez kila dni latała, zwiedzała, smakowała miejscowe rarytasy oraz oczywiście...piła wspaniałe włoskie wino. Głównym celem wyjazdu był jednak wiosenny rozruch paralotniowy. Po tygodniach nieciekawej zimowej aury w kraju, kilka dni na włoskim niebie było dla nas – spragnionych , jak manna z nieba. Co prawda mówiąc paralotniową nomenklaturą „ warun , jak na włoskie możliwości , szału nie robił”- wszystko za sprawą północnego wiatru, który zazwyczaj w okolicach godziny 13.00 przepychał znad gór nieprzyjazne chmury, które szczenie odcinały dolinę od potrzebnych promieni słonecznych.

Jednak polatać się dało. Zadowoleni byli też ci, którzy wyjazd poświęcili na zwiedzanie  cudne „nic nie robienie”.

Licząc na spadek kursu euro, pozostaje nam snuć plany na kolejną wizytę w pachnącej pomarańczami Sermonecie.





GALERIA ( w przygotowaniu - zapraszamy wkrótce )

Koledzy i Koleżanki! Pilnie potrzebna krew dla Przemka "Jumbo"!!!

W ubiegły piątek zdarzył się nieszczęśliwy wypadek na klifie w Mechelinkach. Przemek "Jumbo" wystartował, oceniając wiatr na znacznie słabszy niż był w rzeczywistości i niestety go przewiało. Upadek był bardzo poważny i znalazł się w stanie krytycznym. Na chwilę obecną jego stan uległ poprawie, ale wciąż jest bardzo ciężki.

Lekarze, którzy się nim opiekują rozpaczliwie apelują o krew! Wszelkie ilości, wszelkiej grupy. Jak wiecie, ze względu na okres wakacyjny krwi jest w bankach bardzo mało i wciąż jej ubywa. Ważne, żeby została oddana jak najszybciej i koniecznie w Gdańsku Wrzeszczu, przy ul. Józefa Hoene-Wrońskiego 4 (koło Akademii Medycznej) - mapa:https://goo.gl/maps/Ags1K, zostanie wtedy skierowana na pobliski oddział, na którym jest Przemek (nie ma możliwości celowego oddania krwi dla konkretnej osoby, więc jest to jedyny sposób, aby trafiła do Jumba).

Krew oddajemy jak najszybciej, czyli jutro i pojutrze (18 i 19.08.2015 r.) w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku zbiórka o godz. 7:15! (Jeśli komuś nie pasuje, to rejestracja jest aż do godziny 16:30 - przy rejestracji proszę podać, że akcja zbiórki krwi jest dla Przemka).

Pomożecie?!

Apeluje rodzina Przemka wraz z Glide Club Gdynia,

Pozdrawiam serdecznie z ufnością w Wasze wielkie serca! 
Monika Makowska 
Glide Club Gdynia

PS. 
Więcej informacji na stronie http://www.krew.gda.pl/ 
Dawcą krwi lub jej składników może zostać każda zdrowa osoba w wieku 18-65 lat, o masie ciała przynajmniej 50kg, legitymująca się dokumentem stwierdzającym tożsamość ze zdjęciem i numerem PESEL wraz z adresem zameldowania. 
(przy rejestracji proszę podać, że akcja zbiórki krwi dla Przemka) 
W dniu oddania krwi lub jej składników kandydat na dawcę krwi lub dawca krwi powinien : 
* Być wyspanym i wypoczętym 
* Być zdrowy, nie może posiadać objawów przeziębienia (np. katar, kaszel, opryszczka) 
* Spożyć lekki posiłek (np. pieczywo, chuda wędlina, ser biały, dżem). 
* Wykluczyć z diety tłuszcze pochodzenia zwierzęcego : mleko, masło, kiełbasę, pasztet, 
śmietanę, rosół, tłuste mięso, jajka, orzeszki ziemne i ciasta kremowe. 
* Ograniczyć palenie papierosów, 2 godziny przed oddaniem krwi obowiązuje zakaz palenia. 
* Nie pić alkoholu, również w dniu poprzedzającym oddanie krwi !!! 
Przed oddaniem krwi wskazane jest wypić ok. 0,5 l płynów (woda mineralna, sok, herbata)

Początkowo optymistyczne prognozy pogody dla Beskidu Wyspowego spowodowały, że postanowiliśmy zagrać w tegorocznej edycji Polskiej Ligi Paralotniowej. Niestety im bliżej do wyjazdu tym pogoda stawała się coraz mniej przyjazna.

Szybka decyzja i przełożyliśmy wyjazd o dzień wcześniej.

W czwartek zaraz po pracy zapakowaliśmy glajty do auta i w składzie : Andrzej Danielewski, Piotr wiśniewski, Tomasz Szczepański wyruszyliśmy na południe.
Na miejscu czekał już na nas czwarty z aktywnych : Paweł Chrząszcz.

Pierwszy dzień postanowiliśmy poświęcić na zapoznanie się z warunkami jakie panują w Beskidach.
Spotkaliśmy się rano w „Barze pod Cyckiem” i po krótkim przywitaniu, zapakowaniu glajtów na auto udaliśmy się pieszo na górę Śnieżnica.

Zachodnia odchyłka powodowała czasami kłopoty przy starcie i niektórzy musieli swoje starty ponawiać.

Udało się nam fajnie polatać, wykręciliśmy się nad startowisko i zrobiliśmy przeloty :

Piotr po wylądowaniu sprawnie zwiózł nas z trasy, po czym drugi raz wraz ze szpejem wspiął się na startowisko i polatał na żaglu do wieczora.

Dzień zawodów sobota.

Od samego rana zaczęli zjeżdżać się piloci z różnych części kraju i nie tylko.
Okazało się, że samych zawodników było 45. Po sprawnej rejestracji, zapakowaniu glajtów na auto i pobraniu prowiantów wyruszyliśmy znowu do góry - na Śnieżnicę.


Tym razem na starcie panował już tłok. Po krótkiej odprawie, wpisaniu zadań do GPSów jeden za drugim startowaliśmy. W powietrzu okazało się, że wieje zupełnie z zachodu. Utrudniło to wielu możliwość wykręcenia się i odejścia na przelot.

Z naszej czwórki w trasę wyruszyli Andrzej i Paweł, Piotr i Ja kręciliśmy się wokół góry aż w końcu musieliśmy dać za wygraną i lądowaliśmy u podnóża Śnieżnicy.

O dużym pechu może mówić Andrzej, który około 6km przed punktem zwrotnym na wysokości 1900m zerwał uchwyt od sterówki. Zamiast zaliczyć punkt zwrotny musiał lądować awaryjnie na klapach.
Bardzo dobrze zaprezentował się Paweł, który doleciał na metę jako trzeci zaraz za braćmi Vyparina.

Słabe prognozy na niedzielę i prawie pewne odwołanie drugiego dnia zawodów zdecydowały, że zaraz po zwózce wyruszyliśmy w podróż powrotną do domu.

Podsumowując : dwudniowe latanie w górach z najlepszymi pilotami daje dużo pozytywnych emocji i motywacji do dalszej pracy nad sobą, własnymi umiejętnościami i słabościami. Myślę, że każdy z nas jest zadowolony z wyjazdu i wrócił z niezapomnianymi wrażeniami.

W sumie każdy zdobył punkty, które liczą się indywidulanie jak i drużynowo :

  • Paweł : 754pkt
  • Andrzej: 216pkt
  • Tomek: 56pkt
  • Piotr: 56pkt


Wyniki zawodów : TUTAJ
Kilka zdjęć w GALERII

 

P.S. Klip filmowy wkrótce

Tomek

Zaprzyjaźnione serwisy

imaf poland


 

ekono


 

tlok


 

aktywna wies


 

nida

Jestes tutaj :

Gorące tematy :

bottom 1

Chrząszczu w Nepalu
Relacja wkrótce
 

bottom 1

Muzyka Kościołów
Letnie Spotkania Muzyczne – sezon 2013
 

bottom 1

Zajęcia karate
Rusza sezon 2013-2014 zajęć sekcji karate Shotokan
 

O Aktywnych:

Grupa za cel działanie postawiła sobie realizacje zainteresowań: sportowo-rekreacyjnych w sekcjach KARATE, PIŁKI SIATKOWEJ i PARALOTNIOWEJ. A także inspirowanie działań związanych z promocją regionu (Dolina Dolnej Wisły), kultywowaniem lokalnych tradycji.

Śledź Nas

 social icon  social icon  social icon  social icon

 

S5 Box

Zaloguj się

Zarejestruj się